Wszystkie szczeniaczki z miotu D jak December dotarły do nowych domków. Na fotce ostatni moment w rodzinnym gniazdku.
Jedynie Dewa po swej najdłuższej do tej pory podroży wróciła do swego rodzinnego domu, gdzie zostaje z Nami, swą mama Salsą i starszym bratem Jeżykiem … na zawsze 💗
Na fotce Dewa z Nawojką na warszawskim Rakowcu, wygrzewają się przed powrotną podróżą w południowym słoneczku.
Dunaj wyjechał tydzień temu do Poznania, samochodem, z nową rodzinką.
Darszan samolotem poleciał wczoraj z Warszawy do Helsinek, po kilku godzinach jakie spędził w transporterze lotniczym w luku bagażowym doleciał na miejsce.
Nowa opiekunka, Minna podróżowała w części pasażerskiej. Poznali się kilka godzin przed lotem, na spacerze w spokojnej części Okęcia.
W Finlandii Darszan przesiadł się do samochodu i dotarli z Minną do Kotki, miasteczka w którym będzie żył Daro, tak bowiem w skróconej wersji przywoływany będzie przez bliskich ludzkich przyjaciół. Pierwszego ranka powitała Daro niespodzianka od Finlandii, prawdziwa zima.
To jest to co mastifki małe i duże lubią bardzo ❄️ jakie szczęście, że do takiego północnego świata, zdecydowanie mocniej rozpieszczanego przez Panią Zimę, trafił Darszanek.
Ostatni z braci, Dal zwany Wilczkiem, pojechał do swego nowego domku pociągiem, dotarł tam ze swym nowym opiekunem Karolem dziś późnym popołudniem.
Przywitała Go nowa rodzinka, Joanna i cudne dzieci Mia i Leo oraz starszy brat Mag.
W tym nowym świecie Wilczo będzie miał więcej czworonożnych przyjaciół. Trafił bowiem do Szeptu Giebułtowskich Wzgórz, miejsca które jest wspaniałym terapeutycznym gospodarstwem z osiołkami i kucykami.






















































