Dziś szczeniaczki skończyły 2 tygodnie. To oznacza że nadszedł czas na manicure i pedicure ✂️. Pierwszy raz pazurki były obcinane po tygodniu, nożyczkami do paznokci.
Dzisiaj użyłam obcinacza. Chyba jednak nożyczkami było wygodniej.
A na tym zdjęciu można zobaczyć wielkość tygodniowego maluszka. Na kolejnych już będą dzisiejsze dwutygodniowe. Różnica cieszy, maluchy rosną jak na drożdżach.
Różnic poza wielkością po drugim tygodniu życia można dostrzec więcej. Oczka otwarte a maluchy miewają już dłuższe chwile czuwania, gdy mama Salsa wyjdzie z kojca i przebudzą się lub zostaną przebudzone. Choćby taka akcją obcinania pazurków. Przezornie nastawiłam się na skorzystanie z czasu snu i „na śpiocha” skrócenie pazurków.
W całej operacji pomogły okulary, czołówka a na końcówce przy dwóch wybudzonych maluszkach pomogła Nawojka.

Ziewanko 😁 największego śpiocha. Ten pierworodny chłopiec jako pierwszy zaczął się poruszać po kojcu unosząc ciałko na chwiejnych jeszcze nóżkach. Reszta rodzeństwa idzie w jego ślady. Tempo w jakim się przemieszczają wymaga równie szybkiego przestawienia się na większą uważność zarówno Salsy jak i Naszą. Wszak spędzamy w kojcu sporo czasu. Tak szybko mijają dni i chciałoby się zatrzymać każdą chwilę zdecydowanie dłużej. A tu kolejny skok w rozwoju, niemal każdego dnia.
Salsa jak na troskliwą mamę przystało asystowała w uważności.
A na zakończenie portret z najsłodszą dziewczynką 😍








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz