Przyszła prawdziwa zima, na ten koniec 2025 roku ❄️ Wczoraj była zamieć śnieżna, całą noc padało, ponoć napadało 60 cm, może więcej. Warmia została najsilniej zasypana.

Konie wydeptują korytarze, psy pokrywają się kulkami lepkiego śniegu.
Salsa, wracająca z krótkich wyjść na załatwienie potrzeb, jest cała zakulkowana śniegiem. Odgruzowujemy łapy, portki, suszymy futro, by do dzieci nie wchodziła zbyt mokra.
Zjawiskowa aura, pierwszy raz taką kołderką przykryta Ziemia Nomadów. Prawdziwa zima, daleko jej do Zimy Stulecia z Mojego dzieciństwa, gdy w Gdańsku tunele były kopane by móc się przemieszczać. I Zatoka Gdańska był zamarznięta, chodziliśmy po lodzie bardzo daleko od brzegu. Przyjemną atmosferę tworzy ta biała wszechogarniająca pierzynka. Zalet co_nie_miara. O wadach nie będę wspominać. Póki co mamy zapasy jedzenia, z opałem ciut słabiej, gaz się kończy ale przerwy w dostawie prądu jedynie chwilowe.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz