środa, 7 stycznia 2026

Słoma über alles

Podobnie jak poprzednie mioty i ten jest odchowywany na słomie.


Co prawda przez pierwsze dwa tygodnie słoma była obleczona dużą poszewką, wypełniała kojec jako materacyk siennik a raczej słomnik. Właśnie dowiedziałam się, że takie słowo w języku polskim istnieje! 

Z niedowierzaniem sprawdziłam na sjp.pl i w słowniku scrabblemanii ale na obu wiarygodnych stronach słomnik nie istnieje. Po raz kolejny dałam się wprowadzić w błąd przez AI. Każdą informację trzeba wziąć pod lupę i zweryfikować prawdziwość. Tak więc słomnik nie jest poprawnym słowem ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by żartobliwie ten siennik wypełniony słomą tak nazwać :)

Tak czy inaczej słomnik już w kojcu nie istnieje, ale póki był to maluchy były wspaniale odizolowane od niepodgrzewanej podłogi. Zapach słomy od urodzenia towarzyszył im. I wiele pozytywnych stron słomy. Choćby doskonała wentylacja i cyrkulacja powietrza, co zapobiega wilgoci. 

Ale skoro nadszedł czas na rozbudzanie kolejnych zmysłów to wybraliśmy dotyk, który oczywiście od urodzenia jest stymulowany przez mamę. Liże noworodka od pierwszych chwil, osuszając futerko wykonuje doskonały masaż, drugi po przejściu przez kanał rodny, pobudzający krążenie i oddychanie. Wylizując regularnie okolice brzuszka stymuluje wydalanie, gdyż maluchy są przez pierwsze 2 tygodnie są niedojrzałe fizjologicznie. Lizanie szczeniąt stymuluje je nerwowo, wzmacnia odporność na stres i choroby. To czas gdy bardzo wspiera, wręcz wyręcza hodowcę w utrzymaniu czystości w legowisku. Naturalnym jest zjadanie odchodów maluchów, co eliminuje zapachy, mogące przyciągnąć drapieżniki. To zachowanie atawistyczne.

Dotykowo oprócz mamy szczeniaczki od urodzenia są stymulowane dotykowo przez opiekunów. Oczywiście w stopniu nie ingerującym w harmonię gniazda. Są to momenty ważenia, przekładania do koszyka przy zmianie „pościeli” w legowisku, pomocy w przystawianiu do cycków. Ale i pieszczoty, w delikatnym stylu, których nie szczędziliśmy od początku, w miarę akceptacji przez Salsę. 

Jednak nadszedł czas na stymulację sensoryczną w szerszym zakresie. I słoma idealnie wpisuje się w ten etap. 




Słoma, jako naturalna, chropowata powierzchnia stymuluje opuszkę łap. Wpływa na rozwój motoryczny i propriocepcję.  Niestabilne, plastyczne podłoże zmusza szczeniaka do angażowania mięśni głębokich i ciągłego korygowania środka ciężkości, co buduje tzw. świadomość ciała.

Słoma wzbogaca sensorycznie. Oferuje unikalną teksturę, zapach i dźwięk (szelest), co pomaga szczeniętom oswajać się z nietypowymi bodźcami i zapobiega lękom przed nowymi nawierzchniami w przyszłości.

Wyszła z tego niezła lista zalet, prawdziwa oda do słomy 😁

O rozwoju szczeniaczków obiecuję napisać kolejnym razem, dziś jako zapowiedź taki filmik.




.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz